Rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z 30 kwietnia 2026 r. wprowadza niemałe poruszenie na rynku sprzętu elektronicznego. Przepisy, które zaczną obowiązywać 13 listopada br., aktualizują i znacząco rozszerzają listę urządzeń oraz nośników objętych opłatą reprograficzną. Co istotne, ten de facto nowy podatek jest wprowadzany w drodze rozporządzenia, a nie ustawy.
Kto poniesie realne koszty?
Zgodnie z prawem autorskim, do uiszczania opłaty w wysokości do 3% kwoty należnej ze sprzedaży sprzętu zobowiązani są jego producenci oraz importerzy. Nie łudźmy się jednak – w praktyce ten dodatkowy koszt zostanie doliczony do ostatecznej ceny produktu. Oznacza to, że faktycznym płatnikiem, który sfinansuje ten system, będzie każdy nabywca sprzętu – w tym każdy przedsiębiorca wyposażający swoje biuro i pracowników.
Za jakie urządzenia zapłacimy więcej?
Ministerstwo argumentuje nowelizację koniecznością dostosowania prawa do dzisiejszych realiów technologicznych oraz sposobów, w jaki obecnie konsumujemy treści. W efekcie do katalogu urządzeń objętych opłatą trafił sprzęt powszechnego użytku. Oprócz tradycyjnych kserokopiarek czy papieru A4, na nowej liście znalazły się między innymi:
- telefony komórkowe i smartfony (z wbudowaną pamięcią od 32 GB),
- tablety, laptopy i komputery stacjonarne,
- telewizory i dekodery z funkcją nagrywania na nośnik zewnętrzny,
- karty pamięci, dyski twarde (HDD/SSD) oraz pendrive'y.
Gdzie trafią nasze pieniądze?
Zebrane w ten sposób środki nie zasilą bezpośrednio budżetu państwa. Trafią one do Organizacji Zbiorowego Zarządzania (OZZ), takich jak ZAiKS, ZPAV, ZASP czy SAWP. Organizacje te mają za zadanie dzielić i przekazywać te pieniądze twórcom, artystom i wydawcom jako ustawową rekompensatę za legalne kopiowanie ich utworów na użytek prywatny.
W związku z ogromnym planowanym wzrostem wpływów z tej opłaty oraz wcześniejszymi przypadkami niegospodarności w niektórych OZZ, Ministerstwo zapowiedziało dodatkowe uszczelnienie systemu. Zmiany w prawie mają umożliwić skuteczniejszą ocenę operacji finansowych tych organizacji i zapewnić przejrzyste zarządzanie zebranymi pieniędzmi.
Co to oznacza dla Twojej firmy?
Wprowadzenie opłaty niemal na pewno pociągnie za sobą wzrost rynkowych cen sprzętu IT i elektroniki użytkowej. Z perspektywy przedsiębiorcy, jeśli planujesz w najbliższym czasie modernizację sprzętu w firmie – zakup nowych komputerów czy służbowych telefonów – warto rozważyć sfinalizowanie transakcji przed 13 listopada br., zanim nowe przepisy wejdą w życie.